Home > O nas > Historia

Historia

„Ważne sprawy w polityce wymagają czasu” – to słowa Birgitte Nyborg, głównej bohaterki duńskiego serialu politycznego pt. „Rząd”. Słowa te dobrze nawiązują do inicjatywy „Łodzianie decydują”.

Razem

Wiosną 2009 roku wystartowaliśmy z działaniami mającymi na celu wzmocnienie w Łodzi obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej. Kilkanaście osób z różnych organizacji społecznych postanowiło wspólnie powalczyć o obniżenie liczby podpisów wymaganych pod obywatelskimi projektami uchwał z 6000 do 1000. Celem: zmiana zasad gry w łódzkiej polityce.

Warto zaznaczyć, że reprezentowaliśmy organizacje, które różniły się ideowo i programowo. Mimo to postanowiliśmy działać razem dla dobra wspólnego ponad podziałami.

Żeby wygrać potrzebowaliśmy zebrać 6000 podpisów pod uchwałą zmniejszającą próg podpisów. Zbiórka trwała od listopada 2009 r. do maja 2010 r. Były to bardzo długie miesiące sprawdzania naszych charakterów, testowania kompetencji w pracy zespołowej i wykorzystywania doświadczeń zdobytych w trakcie wcześniejszej służby publicznej.

Beton

W maju 2010 roku świętowaliśmy sukces związany ze złożeniem w Urzędzie Miasta Łodzi (UMŁ) 6000 podpisów pod naszym projektem inicjatywy uchwałodawczej. Niestety Biuro Prawne UMŁ negatywnie zaopiniowało naszą uchwałę. Wykazało, że popełniliśmy szereg błędów formalno-prawnych, np. nie zawarliśmy daty, tytułu uchwały i projektodawcy. Ponadto zamiast „Rada Miejska w Łodzi” wpisaliśmy „Rada Miasta Łodzi”. Te i inne błędy wynikały z naszej niedostatecznej wiedzy i praktycznej znajomości „Zasad techniki prawodawczej”. Nasz błąd. Jako zwykli obywatele oczekiwaliśmy jednak, że błędy te zostaną skorygowane przez urzędników. Okazało się to niemożliwe. Procedura składania obywatelskich inicjatyw uchwałodawczych była przyjazna, ale tylko dla mieszkańców dysponujących zespołem prawników.

Nasze odwołania i ciągnąca się miesiącami wymiana pism skutkowały „zmęczeniem materiału”. Przyszedł czas ostrych napięć i tarć wewnątrz zespołu inicjatywy. Czas powolnego wykruszania się kolejnych społeczników. Efekt – inicjatywa zwolniła radykalnie tempo marszu…

Okno

W latach 2011-2012 działaliśmy w oparciu o zasadę „Jak nie drzwiami, to oknem”. Pamiętam jak bardzo zależało mi na tym, żeby nie zawieść zaufania jakim obdarzyło nas 6000 mieszkańców, którzy podpisali się pod naszą uchwałą. Nawiązaliśmy relacje z członkami Komisji Statutowej Rady Miejskiej, wspólnie z którą szukaliśmy najlepszego rozwiązania. To czas spotkań, rozmów i konsultacji.

W tym czasie inicjatywa „Łodzianie decydują” żyje własnym życiem i „pączkuje”. W Szczecinie powstało stowarzyszenie „Szczecinianie decydują” –  zainspirowane naszymi działaniami i nazwą.

Z kolei rok 2013 to czas szukania środków finansowych na dalsze działanie. Doszliśmy do ściany, zobaczyliśmy że potrzebujemy funduszy, żeby ruszyć dalej. Praca społeczna już nie wystarczała. Samochód nie pojedzie bez benzyny, szczególnie pod górkę. Na szczęście Pan Los był dla nas łaskawy. Pozyskaliśmy wsparcie w ramach Grantu Blokowego Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy z nowymi krajami członkowskimi Unii Europejskiej.

Reaktywacja

W styczniu 2014 roku ruszyliśmy z nowym paliwem i energią. Wykorzystaliśmy czas żniw dla polityki obywatelskiej, czyli okres przed wyborami samorządowymi.

Wraz z członkami Komisji Statutowej stworzyliśmy zespół roboczy ds. zmian w Statucie Miasta. W toku intensywnych prac nad brzmieniem nowych przepisów, przy dużym wsparciu pracowników Biura Prawnego Urzędu Miasta, uzyskaliśmy gotowy projekt. Zmiany w stosunku do pierwotnej wersji są diametralne. Nauczeni wcześniejszymi doświadczeniami nie poprzestaliśmy na obniżeniu progu wymaganych podpisów. Wprowadziliśmy do procedury uchwałodawczej element analizy prawnej projektów obywatelskich przed rozpoczęciem zbiórki podpisów oraz nałożyliśmy ścisłe terminy procedowania projektów na urzędników oraz radnych Rady Miejskiej. Ograniczyliśmy też możliwość odrzucenia projektów obywatelskich bez podjęcia nad nimi dyskusji.

W międzyczasie zbudowaliśmy szeroki sojusz poparcia dla inicjatywy, pozyskując do niego radnych z różnych opcji partyjnych i politycznych. Mobilizowaliśmy również łodzian i sympatyków kampanii „Obywatele decydują” do wywierania wpływu na radnych. Wysyłali oni do samorządowców apele z prośbą o głosowanie za przyjęciem projektu naszej uchwały.

Wygrana

2 lipca 2014 roku, po pięciu latach batalii, zaprezentowałem na sesji Rady Miejskiej w Łodzi historię inicjatywy „Łodzianie Decydują”. Miałem wrażenie, że tylko niewielka część radnych kojarzy, że ta historia rozpoczęła się w maju 2009 roku. Odtwarzając kolejne lata naszej walki czułem radość i dumę z kapitału społecznego, który wytworzyliśmy dzięki naszej inicjatywie. Apelowałem, żeby samorządowcy uszanowali wolę 6000 tysięcy mieszkańców Łodzi, którzy w latach 2009-2010 podpisali się pod projektem uchwały.

Po prezentacji nastąpiła burzliwa debata przedstawicieli wszystkich klubów i radnych niezrzeszonych.  Część radnych domagało się obniżenia liczby podpisów do 3000. Ostatecznie jednak zwyciężyła rekomendowana przez nas propozycja: 41 radnych zagłosowało za obniżeniem liczby podpisów pod obywatelską inicjatywą uchwałodawczą z 6000 do 1000.

Co dalej?

Po pierwsze planujemy mobilizację obywateli, której celem jest przekonanie Premiera do postawienia kropki nad i. Premiera, bo to właśnie Prezes Rady Ministrów zatwierdza zmiany w statucie Miasta.

Po drugie mam takie marzenie: Łodzianie Decydują, Szczecinianie Decydują, Warszawiacy Decydują, Opolanie Decydują, Torunianie Decydują, Zabrzanie Decydują, Chełmianie Decydują. Tu wpisz swoje miasto…

Po trzecie zapraszam do współpracy przy kampanii zamieniania partiokracji na demokrację.

Rafał Górski

PS. W tym miejscu dziękuję wszystkim osobom, z którymi szedłem na różnych etapach długiego marszu „Łodzianie Decydują”. Tylko dzięki wam zwycięstwo było możliwe. Dziękuję!